W 1996 roku, po krótkiej znajomości, powodowani miłością do koni, porzuciliśmy Warszawę i Kraków by szukać przyjaznego hodowli miejsca na Ziemi. Naszą Małą Ojczyznę odkryliśmy na Morenie Ełckiej, w miejscowości Czarnówka.
          

          Osiedliśmy w ustronnym, sypiącym się gospodarstwie, na wzniesieniu oddzielającym od siebie dwa polodowcowe, objęte "Strefą Ciszy" jeziora, przy Puszczy Boreckiej. Ogromną satysfakcję dał nam własnoręczny remont ponad stuletniego domu i przeróbka budynku chlewni tak, by jak najlepiej spełniała wymagania nowych lokatorów - koni. Przy każdej okazji kupowaliśmy też ziemię - obecnie nasze gospodarstwo liczy sobie 26 ha łąk i pastwisk.
          

           Razem z nami, pożegnały miasto: ogier huculski Paź i psy: długowłosy owczarek szkocki collie: Karat (1994- 2007) i dalmatynka Glusia (1997- 2005). Wkrótce nasze gospodarstwo za swój teren uznały pierwsze koty, a do towarzystwa samotnemu i smutniejącemu Paziowi dojechały dwie kazachskie klacze: Derka (1991-2005) i jej córka Draska (1994-2014).

            Choć życie na wsi i hodowla koni ciągle stawiają przed nami nowe wyzwania, choć dosłownie co chwilę dowiadujemy się czegoś nowego o otaczającym nas świecie i o nas samych, choć widzimy już jasno, że szkolna wiedza to "pestka" w obliczu praktyki, i że uczyć się będziemy do końca życia, nigdy, przenigdy nie żałowaliśmy naszej decyzji!!!!

            Konie fryzyjskie interesowały nas od dawna, jednak wydawały się kompletnie poza zasięgiem. Marzenia przecież jednak są po to, by je spełniać!!! Udało się w 2000 roku, kiedy, po prawie rocznych przygotowaniach, dzięki pomocy całej Rodziny, w naszej stajni pojawiły się dwie źrebne klacze fryzyjskie z papierami KFPS. Dzięki nim, w lipcu następnego roku, przeżywaliśmy radość z narodzin pierwszych fryziątek.
           

            Przy osobistym głębszym poznaniu, fryzy nie rozczarowały nas, wręcz przeciwnie urzekły swoim cudownym charakterem i temperamentem. Stwierdziliśmy: "To jest to!"? I zaczęliśmy szukać sposobu na rozwinięcie hodowli. Ze względu na odległość dzielącą nas od Holandii, i specyfikę infrastrukturalną północno-wschodniej Polski, w kolejnym, 2002 roku, prosto z Keuringu w Leeuwarden, trafił do nas następny koń: ogier Wigle vb ster, z pozwoleniem KFPS na krycie w Polsce.
           

            Od tamtej pory w naszej hodowli urodziło się ponad 60 koni fryzyjskich i stado znacznie się powiększyło. Od 2009 roku nasze źrebięta noszą przydomek hodowlany " Z Moreny".


            Na tej stronie pragniemy ukazać Państwu nasza nieustającą fascynację, tymi wspaniałymi, jedynymi w swoim rodzaju końmi, oraz tą magiczną krainą, która uczyniła nam zaszczyt, i została naszym domem......
                                                                                         

                                                                                                                 Monika I Daniel Kozacz